Przed nami finał Pucharu Polski 3vs3!

 

Witajcie!

Na ten moment czekało wiele osób. Chodzi oczywiście o finał Pucharu Polski 3vs3. Fazę grupową zaczęliśmy 31 marca. W każdej z ośmiu grup znalazły się cztery drużyny, jednakże tylko szesnaście zespołów mogło liczyć na awans do fazy pucharowej. Z pewnością mamy do czynienia z najwyższym poziomem w historii polskich rozgrywek Ball 3D. Jutro w finale zmierzą się dwa niesamowicie mocne zespoły. Szansę na wygranie Pucharu Polski ma zyn, które prowadzi Loszkeen, oraz UX, którym dowodzi Vedy. Zapowiada się naprawdę ciekawy pojedynek, więc przygotowaliśmy dla Was materiał podsumowujący Puchar Polski 3vs3, który na pewno podgrzeje atmosferę przed oczekiwanym finałem.

 

Mecz o 3. miejsce został rozegrany 29 kwietnia o godzinie 20:00 pomiędzy ZYN2 a AK. Zwyciężyło AK wynikiem 11:5. Czeka nas zatem tylko finał, który odbędzie się już jutro o godzinie 21:00 (w piątek). 

 


 


ZYN – Droga do finału

Drużyna zyn od początku turnieju stawiana była w roli kandydata do zwycięstwa. Nie można się temu dziwić, bowiem ich podstawowa trójka składa się z topowych graczy. Na bramce gra Dotex, który od dawna jest jednym z najlepszych bramkarzy (Jeśli nie najlepszym). Zaskoczenie go podczas meczu wymaga ogromnego wysiłku i szczęścia. Dzięki doświadczeniu, które zdobywał podczas wielu turniejów, potrafi przewidzieć praktycznie każdy strzał, co robi z niego ścianę na bramce.

Patrząc na zawodników występujących w polu, możemy jedynie zazdrościć Dotexowi. Zawodnicy Zyn nie mają problemu ze strzelaniem bramek, co udowadnia sam przebieg fazy pucharowej. W każdym z meczów zdobyli co najmniej pięć bramek, nawet przeciwko najlepszemu Polskiemu zespołowi ostatnich lat – AK. Pod bramką rywali świetnie odnajduje się Loszkeen, dla którego nie ma niemożliwych pozycji do strzelenia bramki, a upilnowanie go graniczy z cudem. Nie można jednak zabierać zasług Sebie, który idealnie uzupełnia swojego kompana z pola. Lata gry w reprezentacji, treningów oraz doświadczenia turniejowego zrobiły z niego kompletnego zawodnika.

 

Faza grupowa w wykonaniu Zyn była poprawna. Postawieni byli raczej w roli faworytów, a wyszli z drugiego miejsca. Turniej zaczęli świetnie, bowiem w obu meczach przeciwko DopeSquad zmietli swojego rywala, nie pozostawiając nawet najmniejszych wątpliwości, kto zasługuje na punkty. Oba spotkania można nazwać czystym pogromem, ponieważ sumując oba wyniki,, zdobyli aż 21 bramek, tracąc tylko 6.


 

 

Następnym rywalem zespołu prowadzonego przez Loszkeena była drużyna #Vx#. Ten pojedynek był czystą formalnością. Ekipa #Vx# nie pokazała dobrej postawy już w poprzednim meczu przeciwko UX, albowiem przegrali wtedy 4:0 oraz 10:1. Pierwsze zmagania przeciwko Zyn zaczęli tak samo źle, jak w spotkaniu z UX. W drugim meczu także nie postawili wysoko poprzeczki i przegrali aż 5:1. Ekipa Zyn znowu wyniosła 6 punktów i plasowała się na pierwszej pozycji.

Po pewnych czterech wygranych przyszedł czas na pojedynek z drużyną UX. Niestety, ale w tym pojedynku zawiedli wszyscy zawodnicy. Oba spotkania zakończyły się wygraną zespołu UX, a Loszkeen oraz Seba nie strzelili ani jednej bramki. Trudno oceniać co poszło źle, ale po drugiej stronie świetny mecz zagrał Zyla.

Po fazie grupowej przyszedł czas na drugą fazę turnieju, czyli drabinkę. Tutaj żaden zespół nie może pozwolić sobie na błąd, bowiem porażka oznacza koniec turnieju. Drużyna Zyn potraktowała to poważnie i pierwszy mecz przeciwko TK zakończył się pewnym zwycięstwem 8-4. Pomimo tego, że na początku musieli ciągle odrabiać straty, w drugiej połowie poprawili grę i wygrali czterema bramkami.

Ćwierćfinał miał być kolejnym poważnym sprawdzianem formy Loszkeena i spółki, lecz było wręcz przeciwnie. Zespół TS/, który cały turniej był w świetnej dyspozycji, nie podołał wyzwaniu i zakończył swoją przygodę z turniejem przegrywając 7-0. Jedyne co możemy zrobić, to zacytować słowa Meuxa, który twierdzi, że nie zależało im na pucharze po zapewnieniu sobie promocji do ekstraklasy. Trudno ocenić czy to prawda, czy jedynie wymówka. Fakty są takie, że ponieśli ogromną porażkę.

W końcu nadszedł czas na decydującą fazę turnieju. W meczu półfinałowym ekipa Zyn spotkała się z zespołem AK. Po bardzo wyrównanym spotkaniu zwyciężyła drużyna Zyn. Trudno jednak powiedzieć czy zasłużenie, bowiem dwa gole gracze AKaczy wpakowali do swojej bramki. Koniec końców dwumecz zakończył się zwycięstwem 5-4 drużyny Zyn, więc to oni mogli świętować. Nie powinni jednak świętować zbyt długo, bo finał nadchodzi wielkimi krokami.

 


UX – Droga do finału

Zespół UXer już na starcie robił ogromne wrażenie. Drużyna świetnie prezentowała się na papierze i przełożyła to na boisko. Fenomenalnie z formą trafił Yamaha, który aktualnie potrafi powstrzymać każdego napastnika. Świetnie dyryguje kolegami z pola, rzadko traci piłkę i popełnia błędy. Można powiedzieć, że jest najważniejszym punktem ekipy UX. W polu występuje głównie duet Vedy oraz Zyla, ale swoją szansę wykorzystał także Serero, który strzelił kilka ważnych bramek. Nie możemy się przyczepić do żadnego zawodnika z pola. Taktyka UX opiera się na głębokiej defensywie i wykorzystywaniu błędów rywali, co budzi spore kontrowersje. Niektórzy uważają, że nie potrafią grać podaniami. Czemu mieliby się tym przejmować? To oni grają w finale.

 

W pierwszym spotkaniu Vedy i spółka nie pozostawili żadnych wątpliwości. Drużyna #Vx# została totalnie zdominowana przez zawodników UX, którzy strzelili w dwumeczu aż czternaście bramek, tracąc przy tym tylko jedną. Świetna postawa w pierwszym meczu na pewno miała wpływ na morale w zespole, co przełożyło się na bardzo dobre wyniki w następnych spotkaniach.

Następny dwumecz nie poszedł całkowicie po myśli zawodników UX. Zespół DS” po fatalnej postawie w meczu przeciwko zyn nie miał zapewne zbyt dobrego nastawienia. Trudno ocenić co poszło źle, ale doszło do sensacji. W pierwszym meczu drużyna UX straciła 3 punkty, przegrywając jednym golem. Na szczęście dla nich, w drugim spotkaniu strony się odwróciły i po wyrównanym spotkaniu ekipa UX zwyciężyła 2-0.

Ostatnie spotkanie w grupie decydowało o tym, kto wyjdzie z pierwszego miejsca i teoretycznie trafi na łatwiejszego rywala w następnej fazie turnieju. Drużyna zyn była w świetnej formie, bowiem udało im się zdobyć komplet punktów w poprzednich czterech spotkaniach. Ekipa UX postawiona była pod ścianą. Jeśli zawodnicy UX chcieli zająć pierwsze miejsce, to musieli zwyciężyć oba spotkania przeciwko rozpędzonemu zyn. Ku wielkiemu zaskoczeniu udało im się to. Kapitalny dwumecz rozegrał Yamaha, który nie stracił żadnej bramki.

 

Po udanej fazie grupowej przyszedł czas na kluczowy etap turnieju. Pierwszym rywalem drużyny UX był zespół EvE. Obie drużyny postawiły wysoko poprzeczkę, ale zwycięsko z dwumeczu wyszła ekipa UX. Zespół EvE musiał obejść się smakiem i wziąć udział w barażach do ekstraklasy, natomiast drużyna UX zagwarantowała sobie awans do ekstraklasy oraz ćwierćfinał.

Dzięki wygranej z EvE drużyna UX awansowała do ćwierćfinału. Tam czekał kolejny mocny zespół, który miała sporą szansę na wyrzucenie ich z turnieju. Mowa tutaj oczywiście o ekipie KoM|. Po pierwszym spotkaniu drużyna UX musiała odrabiać straty. Dwie bramki dla KoM| strzelił grający na bramce Hvdra, lecz na szczęście zawodnicy UX zdołali strzelić bramkę kontaktową. Drugie spotkanie wyglądało zdecydowanie lepiej i finalnie UX zagwarantowało sobie awans do decydującej fazy turnieju, czyli półfinału.

Półfinał – pojedynek, który miał przesądzić o tym, która z drużyn stanie przeciwko pierwszemu zespołowi zyn w finale. Warianty były dwa, derby lub szansa na rewanż. W półfinale ekipa UX spotkała się z zyn2. Dwumecz zakończył się remisem, więc konieczna była dogrywka. Obie drużyny grały ostrożnie, ponieważ jeden gol mógł zdecydować o końcowym wyniku. Dogrywka również skończyła się remisem, przez 8 minut nie padła żadna bramka. Do wyłonienia finalisty potrzebny był złoty gol. Na szczęście dla UX bardzo dobrym strzałem popisał się Vedy, a cała drużyna mogła cieszyć się promocją do finału.


Wywiad z Sebą – zawodnikiem zespołu ZYN!

REDAKTOR: Jesteście wraz z ekipą zyn pierwszymi znanymi finalistami. Zakładaliście od początku, że zajdziecie tak daleko?

GOŚĆ: Tak, zgadza się udało nam się dotrzeć aż do finału. Czy zakładaliśmy, że zajedziemy tak daleko? Owszem naszym celem od samego początku było, żeby walczyć o najwyższe cele. Jak widać udało nam się z niewielkimi trudnościami. Teraz mamy nadzieję, że zbytnio nie rozluźnimy się po meczu z AK i w finale wygraną uda nam się przechylić na naszą stronę.

REDAKTOR: Droga do finału była ciężka? Trudno było Wam zajść aż do finału?

GOŚĆ: W tej edycji mogliśmy zauważyć bardzo wysoki poziom jeżeli chodzi o drużyny. Od samego początku wiedzieliśmy, że nie będzie to łatwe zadanie. Przyszedł czas na losowanie grup. Byliśmy losowani z pierwszego koszyka, co było raczej wiadome. Do naszej grupy trafiły takie zespoły jak UX, #Vx# oraz DS”. Patrząc na tą grupę wiedziałem, że nie będzie to łatwa przeprawa. W pierwszej kolejce zmierzyliśmy się z drużyną DopeSquad”. Udało nam się ich pokonać bez żadnych problemów, oczywiście nie ujmuje tutaj zawodnikom DS”, bo mimo wysokiego wyniku pokazali serce do walki, za co bardzo ich szanuje i pozdrawiam z tego miejsca. W drugiej kolejce przyszło nam się mierzyć z #Vx#. Przed meczem trochę się obawiałem jeżeli chodzi o przebieg tego spotkania, bo ekipa Vx zawsze reprezentowała dobry poziom w formacie 3v3. Jednak również pokonaliśmy ich bez jakichkolwiek problemów. Można nawet powiedzieć, że wygrana przyszła nam łatwiej niż z zespołem DS”. Przed ostatnim meczem zajmowaliśmy pierwszą lokatę w naszej grupie wyprzedzając UX 2 punktami. Wiedzieliśmy, że potrzebujemy wygrać przynajmniej jeden mecz żeby wyjść z 1-miejsca. Przed meczem postanowiliśmy że zrobimy coś takiego co nazywa się (Mic check) czyli stream meczu z naszą komunikacją podczas niego. Niestety ulegliśmy dwa razy zespołowi UX i ostatecznie zajęliśmy drugie miejsce w grupie. Nie wiedzieliśmy, co poszło nie tak – czy to nasza gra była słaba, czy zawodnicy UX pokazali się z bardzo dobrej strony, czy może właśnie ten stream był czynnikiem przez który przegraliśmy. Staraliśmy się o tym jak najszybciej zapomnieć i czekać na losowanie fazy grupowej. Wiedzieliśmy, że awansując z 2 miejsca mogliśmy trafić na o wiele trudniejszych rywali np. AK, TK, zyn2, ale mimo to wiedziałem że mając w zespole takich zawodników (Loszkeena i Dotexa) żaden rywal nie jest nam straszny. Ostatecznie w 1/8 trafiliśmy na zespół TK. Z jednej strony byliśmy mimo wszystko zadowoleni, zaś z drugiej wiedzieliśmy, że będzie ciężko. Nadszedł dzień meczowy. Przed meczem wiedzieliśmy, jak to będzie wyglądać – zawodnicy TK będą chcieli za wszelką cenę odciąć Loszkeena, który jest w tym momencie jednym z najlepszych graczy, jak nie najlepszym w tej grze (oczywiście to tylko moja opinia). Byłem gotowy, że w tym meczu to ja muszę pomóc zespołowi i zastąpić Loszkeena w strzelaniu bramek. Nie myliliśmy się co do przebiegu spotkania i wyglądało rzeczywiście tak jak zakładaliśmy. Jestem bardzo szczęśliwy, że udało nam się wygrać, a jeszcze bardziej, że zagrałem aż taki dobry mecz. Mogę chyba powiedzieć, że był to najlepszy mecz w moim wykonaniu jeżeli chodzi o format 3v3. W kolejnej fazie trafiliśmy na zespół TS/. Mieli oni bardzo mocny skład – Venq, Meux, Kemx. Według mnie w tym momencie topka jeżeli chodzi o zawodników z Polski. Wiedzieliśmy, że ten mecz będzie jeszcze trudniejszy niż poprzedni. Sytuacje, które w tamtym momencie miały miejsce, czyli możliwy ban dla Loszkeena oraz brak klawiatury właśnie u niego nie pomagały nam. Udało nam się o dziwo mecz wygrać bez żadnych problemów, bo aż 7-0. Z tego miejsca muszę powiedzieć, że MVP tego meczu był Dotex, który świetnie spisywał się tamtego dnia i gdyby nie on, mogło by to wyglądać inaczej. Naszedł czas na półfinał. Przed rozegraniem ćwierćfinału wiedzieliśmy na kogo trafimy. Był to zespół AK. W tamtym momencie wszyscy wiedzieliśmy, że jest to taki mały finał tego pucharu, bo od dawna ze sobą rywalizujemy i wygrywamy – raz oni raz my. Także osobiście bałem się tamtego meczu i w głowie miałem przeczucie że niestety pożegnamy się z finałem. Tak jak się spodziewaliśmy mecz był na miarę finału, co chwila zwroty akcji w meczu ale to ostatecznie nam udaje się wygrać mecz 5-4 po genialnym meczu Loszkeena, który tym meczem potwierdził tylko jak znakomitym jest zawodnikiem i że trzeba na niego zawsze uważać.

REDAKTOR: Jedną wypowiedzią zabrałeś mi kilka pytań! Redakcja ma przed Tobą otwarte drzwi, zapraszamy! 🙂 A tak na poważnie. Jak nastroje w ZYN przed finałem? Czujecie się na siłach, by pokonać drużynę UX?

GOŚĆ: Myślę, że nastroje są dobre. Zrobiliśmy sobie trochę wolnego od wspólnej gry. Oczywiście nie chcemy się za bardzo rozluźnić, bo pokonaliśmy w naszym mniemaniu najgroźniejszego rywala czyli zespół AK.
Co do finalisty. UX jest mocnym zespołem. Ulegliśmy im w grupie jak już wcześniej wspominałem. Mają świetnego bramkarza – Yamahę, który podczas meczu z nami spisywał się perfekcyjnie i można powiedzieć, że to on przyczynił się najbardziej do naszej porażki. Oczywiście nie zapominajmy o Vedym czy Zyle, którzy potrafią wykorzystać swoje sytuacje i są tak samo groźni.

REDAKTOR: Życzymy powodzenia w finale, czy chciałbyś kogoś pozdrowić na sam koniec?

GOŚĆ: Nie dziękuję, żeby nie zapeszyć. Pozdrawiam Loszkeena oraz Dotexa i wszystkich zawodników AK.

REDAKTOR: Dzięki za wywiad, do usłyszenia!

GOŚĆ: Dzięki, cześć!


 

Kto Waszym zdaniem wygra mecz finałowy Pucharu Polski? UX, czy może ZYN? Już o 20:30 zapraszamy na studio przedmeczowe, które poprowadzi ulubieniec wszystkich widzów – Damex39. Zachęcamy usiąść wygodnie w fotelach i przygotować się na emocjonujące widowisko które rozpocznie się równo o godzinie 21:00. Czy będzie to rollercoaster pełny zwrotów akcji, czy piękny taktyczny pojedynek? Dowiemy się już jutro!

STREAM: DiaaZ
KOMENTARZ: Hachiee & Game
STUDIO PRZEDMECZOWE: Damex39

 


Autorzy:
 Yoohoo, Blackovskyy